Ale Meksyk!

Ludzie w różnych zakątkach świata opracowali własne przepisy – najczęściej bazując na tym, co rosło w okolicy, albo dawało się łatwo upolować. Niektórym nacjom sztuka ta udała się lepiej, innym gorzej – ale z pewnością doskonale spisali się Meksykanie, których kuchnia jest trochę taka, jak oni sami – kolorowa, szalona, wesoła, a często również mocno pikantna.
Co więcej, zawiera ona składniki, które lubią prawie wszyscy – sęk w tym, by umiejętnie połączyć je w zgrabną i smakowita całość. Jeśli więc przypadkiem macie smaka na kurczaka, kukurydzę, czerwoną fasolę oraz ryż, z pewnością przypadnie Wam do gustu najprawdziwsza sałaka meksykańska.

Co będzie nam potrzebne?
To już mniej więcej wiemy – dla porządku spiszmy jednak przyzwoitą listę. A przy okazji, mała uwaga: poniższy przepis to tylko wersja podstawowa sałatki meksykańskiej. Tak naprawdę, może ona występować w rozmaitych wersjach, i tylko od naszej fantazji (OK, od fantazji i stopnia zaopatrzenia naszego sklepu)zależy, co jeszcze do niej dorzucimy. Do podstawowej wersji sałaki meksykańskiej potrzebujemy:

• 200 gramów mięsa z kurczaka + przyprawy (pamiętajmy, że mięso powinno być dość ostre)
• jednej szklanki ryżu
• jednej puszki czerwonej fasoli
• jednej puszki białej fasoli
• jednej puszki kukurydzy
• sosu: możemy postawić na gotowy sos, np. Knorra, albo samodzielnie go skomponować, pamiętając, żeby był w miarę ostry.


Działamy!
Przygotowanie sałatki jest całkiem proste: przede wszystkim, najpierw przyszykujmy mięso. Należy je umyć i pokroić w mniej więcej dwucentymetrowe kawałki. Mięsko przyprawiamy, nie żałując przyprawy – pamiętajmy, że pozostałe składniki to fasola i kukurydza, a więc raczej mdłe produkty.
Skoro o fasolach mowa – odsączamy je na sicie, dodatkowo przepłukując wodą. Podobnie postępujemy z kukurydzą.
Kiedy mięsko chwile poleżało w przyprawach, smażymy je na patelni. W międzyczasie gotujemy ryż, zgodnie z przepisem na opakowaniu. Ugotowany ryż odcedzamy i mieszamy z fasolkami, kukurydzą oraz mięsem. Całość polewamy wybranym sosem, uważając, by nie przesadzić z jego ilością – nie chodzi o to, by zdominował smak sałatki, ale żeby go „podkręcił”.
Tak przygotowaną sałatkę możemy zjeść jako samodzielne danie, ale równie dobrze smakuje z nachosami czy nawet z chlebem. Obie opcje (zarówno chlebek, jak i nachosy), warto tuż przed spożyciem wstawić na chwilkę do piekarnika – będzie jeszcze smaczniej.

Kulinarne inspiracje poczynając od sałatek na wyrobie domowego cydru kończąc :) Łasuchy też znajdą coś dla siebie - zapraszamy do lektury! ;)

ul. Branickiego 19, Warszawa

801 548 447

kontakt@reklamowej jeszua.pl